<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Łukasz Sowa &#187; elka</title>
	<atom:link href="http://lukaszsowa.pl/tag/elka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://lukaszsowa.pl</link>
	<description>O programowaniu i nie tylko ;)</description>
	<lastBuildDate>Mon, 27 Feb 2012 22:40:58 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Praca inżynierska &#8211; epilog</title>
		<link>http://lukaszsowa.pl/2012/02/praca-inzynierska-epilog/</link>
		<comments>http://lukaszsowa.pl/2012/02/praca-inzynierska-epilog/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Feb 2012 15:00:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prywata]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[chrome os]]></category>
		<category><![CDATA[containers]]></category>
		<category><![CDATA[elka]]></category>
		<category><![CDATA[linux]]></category>
		<category><![CDATA[praca inżynierska]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lukaszsowa.pl/?p=690</guid>
		<description><![CDATA[<a href="http://lukaszsowa.pl/2012/02/praca-inzynierska-epilog/" title="Praca inżynierska - epilog"></a>Blog nosi znamiona pamiętnika, zatem wpis ten powstaje ku pamięci, aby zachować historię powstawania moje pracy inżynierskiej. Tym samym skończę tematykę moich studiów inżynierskich, która pewnie dla niewielu osób jest interesująca. Część praktyczna&#8230; O szczegółach trudnych początków można było przeczytać &#8230;<p class="read-more"><a href="http://lukaszsowa.pl/2012/02/praca-inzynierska-epilog/">Read more &#187;</a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<a href="http://lukaszsowa.pl/2012/02/praca-inzynierska-epilog/" title="Praca inżynierska - epilog"></a><p>Blog nosi znamiona pamiętnika, zatem wpis ten powstaje ku pamięci, aby zachować historię powstawania moje pracy inżynierskiej. Tym samym skończę tematykę moich studiów inżynierskich, która pewnie dla niewielu osób jest interesująca.</p>
<h2>Część praktyczna&#8230;</h2>
<p>O szczegółach trudnych początków można było <a href="http://lukaszsowa.pl/2011/07/moja-praca-inzynierska/">przeczytać wcześniej</a>. W czasie wakacji skoncentrowałem się na tworzeniu praktycznej części pracy. Podczas analizy systemu Google Chrome OS napotkałem na pewien nierozwiązany problem. W Linuksie brakuje mechanizmu, który pozwalałby na ograniczenie dostępnego zbioru wywołań systemowych. Tego typu narzędzie pozwala na działanie w myśl zasady najmniejszego uprzywilejowania i powstrzymywanie ataków ze wstrzykiwaniem kodu. Istniejące rozwiązania są niewystarczające &#8211; posiadają zbyt małe możliwości, są niewydajne lub niebezpieczne. Z tego powodu ochoczo zabrałem się za stworzenie rozwiązania, które może sprostać oczekiwaniom projektu Chrome OS i pozostałej części społeczności :).</p>
<p>W związku z powyższym <a href="https://github.com/luksow/syscalls-cgroup">stworzyłem moduł</a>, który pozwala pogrupować zadania w grupach kontrolnych, a następnie zdefiniować dostępny dla nich zbiór wywołań systemowych. Tym samym można zabronić procesom np. otwierania i tworzenia plików, zmieniania uprawnień, forkowania itd. Na uwagę zasługuje wydajność rozwiązania. Użycie modułu spowalnia zadania o nie więcej niż 5%, co jest zdecydowanie dobrym wynikiem na tle rozwiązań konkurencyjnych.</p>
<p>Sama implementacja nie była łatwa. Przy okazji tworzenia mechanizmu musiałem dogłębnie poznać działanie kilku elementów jądra, a także uważać na różne subtelności takie jak właściwa synchronizacja czy optymalizacja.</p>
<h2>&#8230;teoretyczna&#8230;</h2>
<p>Oprócz pierwszego rozdziału o mechanizmach bezpieczeństwa systemu Chrome OS, musiałem napisać jeszcze z 70 stron :). Dalsza część tekstu powstawała w minionym semestrze, a jej treść w zasadzie odzwierciedlała postępy w pracy. Drugi rozdział dotyczył zatem istniejących rozwiązań oferujących usługi ochrony dostępu do wywołań systemowych i dlaczego są złe ;&gt;. Dalej było standardowo &#8211; rozdział pt. &#8222;Projekt&#8221;, w którym rozważałem możliwe podejścia do tematu, &#8222;Implementacja&#8221;, w której skoncentrowałem się na specyfice programowania w przestrzeni jądra oraz &#8222;Testowanie&#8221;, w którym przeprowadzałem dosyć hardkorowe testy wydajnościowe. Na koniec pozostało napisanie wstępu i zakończenia i gotowe! Wygląda to jak spacerek, ale tak naprawdę to był maraton. Pisanie tekstów technicznych jest trudne, nawet bardzo trudne. Praktyka w pisaniu na blogu to niewiele, ponieważ styl języka jest całkowicie inny. Ostatecznie udało się jednak złożyć pracę na czas, 3 dni przed terminem.</p>
<h2>&#8230;i rezultaty</h2>
<p>Oprócz tytułu zawodowego, udało mi się zdobyć coś (ideologicznie) wartego znacznie więcej &#8211; wiedzę. Mogę śmiało powiedzieć, że udało mi się znacznie rozmnożyć moje zasoby wiedzowe, co uznaję za największy sukces całego procesu dyplomowania. Mówiąc krótko &#8211; jestem dumny z wykonanej przeze mnie pracy i chyba nie ma w tym nic złego. Mam też nadzieję, że równie przyjemnie będzie mi się pracowało nad pracą magisterską.</p>
<p>W tym miejscu zachęcam do przeczytania przynajmniej fragmentów <a href="http://lukaszsowa.pl/publikacje/">mojej pracy</a> (jak tylko zostanie ona opublikowana), a także śledzenia wszelkich &#8222;ubocznych&#8221; efektów dyplomowania :).</p>
<div id="-chrome-auto-translate-plugin-dialog" style="opacity: 1 !important; background-image: initial !important; background-attachment: initial !important; background-origin: initial !important; background-clip: initial !important; background-color: transparent !important; position: absolute !important; top: 0px; left: 0px; overflow-x: visible !important; overflow-y: visible !important; z-index: 999999 !important; text-align: left !important; display: none; background-position: initial initial !important; background-repeat: initial initial !important; padding: 0px !important; margin: 0px !important;">
<div style="max-width: 300px !important; color: #fafafa !important; opacity: 0.8 !important; border-color: #000000 !important; border-width: 0px !important; -webkit-border-radius: 10px !important; background-color: #363636 !important; font-size: 16px !important; padding: 8px !important; overflow: visible !important; background-image: -webkit-gradient(linear, left top, right bottom, color-stop(0%, #000), color-stop(50%, #363636), color-stop(100%, #000)); z-index: 999999 !important; text-align: left  !important;"></div>
<p><img style="position: absolute !important; z-index: -1 !important; right: 1px !important; top: -20px !important; cursor: pointer !important; -webkit-border-radius: 20px; background-color: rgba(200, 200, 200, 0.3) !important; padding: 3px 5px 0 !important; margin: 0 !important;" onclick="document.location.href='http://translate.google.com/';" src="http://www.google.com/uds/css/small-logo.png" alt="" /></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lukaszsowa.pl/2012/02/praca-inzynierska-epilog/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>inż. Łukasz</title>
		<link>http://lukaszsowa.pl/2012/02/inz-lukasz/</link>
		<comments>http://lukaszsowa.pl/2012/02/inz-lukasz/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 20 Feb 2012 13:54:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prywata]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[elka]]></category>
		<category><![CDATA[studia]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lukaszsowa.pl/?p=686</guid>
		<description><![CDATA[<a href="http://lukaszsowa.pl/2012/02/inz-lukasz/" title="inż. Łukasz"></a>Tak oto upłynął mi semestr siódmy, całkowicie inny od pozostałych. Można powiedzieć, że nawet przyjemny i interesujący. W końcu udało mi się otrzymać 3 nowe litery i kropkę przed nazwiskiem, a to dla mnie całkiem miłe osiągnięcie :). Semestr Na &#8230;<p class="read-more"><a href="http://lukaszsowa.pl/2012/02/inz-lukasz/">Read more &#187;</a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<a href="http://lukaszsowa.pl/2012/02/inz-lukasz/" title="inż. Łukasz"></a><p>Tak oto upłynął mi semestr siódmy, całkowicie inny od pozostałych. Można powiedzieć, że nawet przyjemny i interesujący. W końcu udało mi się otrzymać 3 nowe litery i kropkę przed nazwiskiem, a to dla mnie całkiem miłe osiągnięcie :).</p>
<h2>Semestr</h2>
<p>Na ten semestr został mi już tylko jeden przedmiot &#8211; algorytmy heurystyczne. Niewiele mogę jednak o nim napisać, gdyż (niestety?) nie bardzo się do niego przykładałem z powodu zaangażowania w pracę inżynierską. Ot przedstawienie, podsumowanie wiedzy o metoda metaheurystycznych i trochę obrzydliwej matematyki. Na plus można zaliczyć fakt, że udało mi się przy okazji poznać nowy język &#8211; R, potrzebny do realizacji projektu.</p>
<p>Na oddzielny akapit zasługuje seminarium dyplomowe, na którym każdy uczestnik miał okazję opowiedzieć o swojej pracy dyplomowej. Inicjatywa całkiem fajna, bo rozwijającą. Ogromna różnorodność tematów pozwala doszkolić się z innych, niż własna, dziedzin. Przyczepić można się tylko do dwóch rzeczy. Przede wszystkim każdy uczestnik miał tylko 20 minut na prezentację, co jest śmiesznie małą ilością czasu. Ciężko w 1/3 godziny przedstawić efekt wielu dni pracy, ale widocznie &#8222;tak musi być&#8221;. Druga sprawa to jakość przygotowanego przez uczestników materiału &#8211; często co najmniej &#8222;słaba&#8221;. Niemniej jednak, takich inicjatyw powinno być więcej. Niech nie tylko wykładowcy mają prawo głosu :).</p>
<h2>Praca inżynierska</h2>
<p>Zdecydowaną większość semestru spędziłem na pracy nad dyplomem. Poważny risercz, dużo pisania &#8211; zajmowało to kupę czasu i co ważniejsze chęci i siły. Z tego też powodu zaniedbałem całkowicie bloga. Po spędzeniu kilku godzin dziennie na pisaniu, perspektywa tworzenia (dobrowolnie) notki na bloga powodowała u mnie niemal odruch wymiotny. W każdym razie, efekt mojej pracy jest (przynajmniej dla mnie) więcej niż zadowalający. <a href="http://lukaszsowa.pl/projekty/">Kompletny, funkcjonalny moduł jądra</a> oraz <a href="http://lukaszsowa.pl/publikacje/">około 90 całkiem treściwych stron</a> pt. &#8222;Nowoczesne mechanizmy bezpieczeństwa w systemie Linux&#8221; są zwieńczeniem niemal roku pracy. Co jednak najważniejsze praca została oceniona na bardzo dobry z wyróżnieniem czyli nie tylko mi się podobała :).</p>
<h2>Studia, studia&#8230; i po studiach</h2>
<p>Udana obrona &#8211; studia ukończone na bardzo dobry z wyróżnieniem zakończyły inżynierski etap mojej edukacji. Nie mam ochoty ich podsumowywać, gdyż myślę, że byłoby to nierzetelne. Prawdziwy obraz moich studiów tworzą komentarze do poszczególnych semestrów, do których linki można znaleźć poniżej:</p>
<ul>
<li><a href="http://lukaszsowa.pl/2009/02/pierwszy-semestr-za-mna/">Semestr 1</a></li>
<li><a href="http://lukaszsowa.pl/2009/07/wakacje/">Semestr 2</a></li>
<li><a href="http://lukaszsowa.pl/2010/02/4-miesiace/">Semestr 3</a></li>
<li><a href="http://lukaszsowa.pl/2010/06/zwatpilem-w-edukacje/">Semestr 4</a></li>
<li><a href="http://lukaszsowa.pl/2011/02/i-znowu-porazka/">Semestr 5</a></li>
<li><a href="http://lukaszsowa.pl/2011/06/cudowna-odmiana/">Semestr 6</a></li>
<li><a href="http://lukaszsowa.pl/2012/02/inz-lukasz/">Semestr 7</a></li>
</ul>
<div><span style="line-height: 18px;">Odpowiem jednak przy okazji na proste pytanie: czy żałuję? Nie, nie żałuję. Tych 7 semestrów poszerzyło moje horyzonty w wielu kwestiach i nauczyło wytrwałości. Mogło być jednak znacznie lepiej. Szkoda zmarnowanego potencjału.</span></div>
<div>Co teraz? Odpowiedź jest prosta &#8211; czas na studia magisterskie &#8211; znowu na kochanym Wydziale :). Myślałem oczywiście o zmianie miejsca, ale najnormalniej w świecie &#8211; nie chce mi się.</div>
<div></div>
<div>PS. Blog dorobił się dwóch nowych działów <a href="http://lukaszsowa.pl/projekty/">Projekty</a> i <a href="http://lukaszsowa.pl/publikacje/">Publikacje</a>. Zobaczcie koniecznie!</div>
<div id="-chrome-auto-translate-plugin-dialog" style="opacity: 1 !important; background-image: initial !important; background-attachment: initial !important; background-origin: initial !important; background-clip: initial !important; background-color: transparent !important; position: absolute !important; top: 0px; left: 0px; overflow-x: visible !important; overflow-y: visible !important; z-index: 999999 !important; text-align: left !important; display: none; padding: 0px !important; margin: 0px !important;">
<div style="max-width: 300px !important; color: #fafafa !important; opacity: 0.8 !important; border-color: #000000 !important; border-width: 0px !important; -webkit-border-radius: 10px !important; background-color: #363636 !important; font-size: 16px !important; padding: 8px !important; overflow: visible !important; background-image: -webkit-gradient(linear, left top, right bottom, color-stop(0%, #000), color-stop(50%, #363636), color-stop(100%, #000)); z-index: 999999 !important; text-align: left  !important;"></div>
<p><img style="position: absolute !important; z-index: -1 !important; right: 1px !important; top: -20px !important; cursor: pointer !important; -webkit-border-radius: 20px; background-color: rgba(200, 200, 200, 0.3) !important; padding: 3px 5px 0 !important; margin: 0 !important;" onclick="document.location.href='http://translate.google.com/';" src="http://www.google.com/uds/css/small-logo.png" alt="" /></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lukaszsowa.pl/2012/02/inz-lukasz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak (wg mnie) uczyć się na studiach?</title>
		<link>http://lukaszsowa.pl/2011/09/jak-wg-mnie-uczyc-sie-na-studiach/</link>
		<comments>http://lukaszsowa.pl/2011/09/jak-wg-mnie-uczyc-sie-na-studiach/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Sep 2011 14:56:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prywata]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[elka]]></category>
		<category><![CDATA[studia]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lukaszsowa.pl/?p=645</guid>
		<description><![CDATA[<a href="http://lukaszsowa.pl/2011/09/jak-wg-mnie-uczyc-sie-na-studiach/" title="Jak (wg mnie) uczyć się na studiach?"></a>Sześć semestrów studiowania już za mną &#8211; to znaczy, że jestem już za połową. Dużo kolokwiów i egzaminów udało mi się już zaliczyć, zarywając przy tym jeszcze więcej nocy. To wszystko znaczy, że pewne doświadczenie w studiowaniu już mam i &#8230;<p class="read-more"><a href="http://lukaszsowa.pl/2011/09/jak-wg-mnie-uczyc-sie-na-studiach/">Read more &#187;</a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<a href="http://lukaszsowa.pl/2011/09/jak-wg-mnie-uczyc-sie-na-studiach/" title="Jak (wg mnie) uczyć się na studiach?"></a><p>Sześć semestrów studiowania już za mną &#8211; to znaczy, że jestem już za połową. Dużo kolokwiów i egzaminów udało mi się już zaliczyć, zarywając przy tym jeszcze więcej nocy. To wszystko znaczy, że pewne doświadczenie w studiowaniu już mam i wydaje mi się, że już niewiele rzeczy jest w stanie mnie na studiach zaskoczyć ;). Wiem, że zagląda tu sporo studenckiej braci, dlatego postanowiłem dać kilka porad młodszym rangą od siebie :).</p>
<h2>Semestry początkowe, czyli kurowa wszystkich nauk</h2>
<p>Na chyba każdej uczelni technicznej pierwsze semestry składają się głównie z matematyki. Algebra, analiza, logika, statystyka &#8211; to standard. Semestry te są też podobno najtrudniejsze i na nich odpada najwięcej osób. Na mojej kochanej Uczelni z matematyki dawano nieobowiązkowe zestawy zadań, które później robione były na ćwiczeniach. Jak się okazało, najskuteczniejszym podejściem do sprawy było po prostu robienie ich samodzielnie wcześniej. Owszem, zabierało to dużo czasu: dzień przed ćwiczeniami widywałem wschody słońca, przy piwku i zeszycie z całeczkami; owszem było to nudne, a czasem wręcz niesamowicie irytowało; ale owszem &#8211; dawało to wybitne wyniki: dzień przed kolokwium wystarczyło przejrzeć wykonaną wcześniej pracę, a samo kolokwium wydawało się dziecinnie proste. Do matematyki podejście jest więc proste: ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz klepać schematy &#8211; a zaliczenie przyjdzie bez problemu.</p>
<p>Warto jeszcze wspomnieć dwa słowa o wykładach i ćwiczeniach. Na wykładach bardzo często dyktowana jest książka (z dokładnością do takich samych przykładów). Można więc pokusić się o absencje, jednak wtedy trzeba taką książkę załatwić, albo wziąć od kogoś notatki. Ja mimo wszystko uczęszczałem na wykłady, głównie dlatego że najmilej czyta mi się swoje własne pismo i żartobliwe rysunki :P. Co do ćwiczeń, to warto chodzić &#8211; głównie po to, żeby zweryfikować swoje rozwiązania i załapać punkty za aktywność.</p>
<h2>Semestry dalsze, czyli pozostałe dobrodziejstwa inwentarza</h2>
<p>Pozostałe przedmioty na studiach (pamiętajmy, że ciągle mówimy o informatyce) można podzielić na takie, które wymagają wiedzy (np. architektura komputerów, systemy operacyjne, grafika komputerowa) i takie które wymagają klepania schematów (np. teoria obwodów, teoria informacji, automatyka, optymalizacja). Co do drugiej (gorszej, nota bene) kategorii strategia jest taka sama jak dla matematyki &#8211; trzeba się po prostu tych schematów nauczyć, a później na kolokwium/egzaminie wyklepać. Tutaj niebywale przydaje się bank kolokwiów i egzaminów z ostatnich lat do poćwiczenia. Poza tym, nie trzeba chyba wspominać, że wiele zadań się po prostu powtarza :). Nauka schematów jest żmudna, ale nie jest trudna, dlatego też chodzenie na wykłady z przedmiotów &#8222;schematycznych&#8221; jest raczej zbędne &#8211; chyba że ktoś naprawdę lubi patrzeć jak się oblicza kolejną całkę na tablicy.</p>
<p>Dosyć już jednak narzekania, przejdźmy do przedmiotów wymagających wiedzy, czyli bardziej złożonej materii. W trakcie 6 semestrów nauki udało mi się wypróbować dwie strategie &#8211; opiszę więc każdą z nich.</p>
<h3>Noc przed, zasada indukcji, od zera do bohatera</h3>
<p>Strategia ta jest bardzo prosta. Zakłada ona, że da się wszystkiego nauczyć na egzamin/kolokwium w nocy przed takowym. Zwykle nie ma wtedy mowy o spaniu, trzeba mieć dużo samozaparcia i wytrwale siedzieć i czytać. Strategia ta działa i jest praktykowana przez wiele osób &#8211; z sukcesami. Ma ona jeden szkopuł &#8211; niestety trzeba mieć pewną, podstawową wiedzę wyniesioną z wykładów (albo z książek, tudzież doświadczenia). Dla przykładu uczenie się algorytmów &#8222;od zera&#8221; w 8 godzin jest zbyt męczące psychicznie = niemożliwe. Z drugiej strony, mi z podstawami sztucznej inteligencji się udało &#8211; z zerową wiedzą wyniesioną z wykładu ;). Skuteczność tej metody zależy więc od materii i osobistych predyspozycji.</p>
<p>Zastanówmy się teraz nad czymś takim: &#8222;a co jeśli jednego dnia mam n kolokwiów?&#8221; (n &gt; 1). Słynna zasada indukcji studenta mówi, że jeśli student jest w stanie nauczyć się do n kolokwiów w nocy przed, to jest też w stanie nauczyć się do n+1 kolokwiów. Dlatego jeśli jesteś w stanie przygotować się do kolosa na noc przed, to z dwoma, trzema&#8230; też nie będziesz miał problemów :). Tutaj jednak warto wiedzieć o <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zasada_Pareto">zasadzie Pareto</a>. Noc może nie starczyć, aby nauczyć się na 100%, jednak pewien (poniekąd 20%) wkład w każdy z n podproblemów da nam wysoki (poniekad 80%) wynik.</p>
<p>Co natomiast robić, jeśli na wykładach nie pojawialiśmy się w ogóle, a kolokwium/egzamin zbliża się nieubłaganie? Cóż, innego wyjścia nie ma, jak tylko kuć wytrwale nie przez jedną, a np. przez trzy kolejne noce. &#8222;Od zera do bohatera&#8221; w 3 dni wydaje się być osiągalne, niezależnie od poziomu skomplikowania materii. Może to być jednak wyjątkowo wyczerpujące i niemiłe. Spróbowałem raz &#8211; udało się, ale rzeczywiście było niemiło.</p>
<h3>Systematyczność</h3>
<p>Systematyczność &#8211; tego słowa nienawidzą wszyscy uczniowe. Nauczyciele nieustannie, od lat powtarzają &#8211; ucz się systematycznie, a wyniki przyjdą same. Po 5 semestrach wykorzystywania zasady &#8222;noc przed&#8221;, na 6 semestrze postanowiłem spróbować (eksperymentalnie) uczyć się systematycznie <strong>każdego</strong> przedmiotu. Nie ze wszystkimi się udało, bo niektóre były zbyt ohydne, ale jednak z większością tak :). Efekty? Znakomite. Wyniki oscylujące w okolicy 100% były normą. Koszt? Ogromny. Wymagało to wytrwałego chodzenia na wykłady i codziennej powtórki (około dwugodzinnej) tego, co udało mi się tam nauczyć. Dostrzegłem też pewien pozytywny efekt uboczny: w końcu czułem, że do przedmiotów, które lubie przykładam się w stopniu zadawalającym.</p>
<h2>Aurea mediocritas</h2>
<p>&#8222;Jak więc żyć, drogi Łukaszu?&#8221; słyszę pytania z tłumu. Już stoicy znali na nie odpowiedź: <strong>złoty środek</strong>. Dla przedmiotów ze schematami należy uczyć się schematów &#8211; najlepiej tak, aby mechanicznie je odtwarzać, gdy ktoś o nie pyta. Dla nudnych, nieciekawych przedmiotów wymagających wiedzy warto stosować taktykę &#8222;olewczą&#8221;, czyli uczyć się na noc przed. Do przedmiotów interesujących i lubianych najlepiej uczyć się systematycznie.</p>
<p>W ten sposób pielęgnujemy swoje pasje i zainteresowania i zaliczamy kolejne przedmioty, utrzymując przy tym stan frustracji na rozsądnym poziomie.</p>
<h2>Disclaimer</h2>
<p>Przedstawione powyżej metody działały dla mnie znakomicie. Nie tylko pozwalały gładko zaliczać kolejne przedmioty, ale również dawały dobre wyniki (jeśli mierzyć je wysokością oceny). Warto jednak pamiętać, że nie każdy ma taki sam styl nauki. Niektórzy nie są wstanie przesiedzieć nocy nad książką, innym wystarczy tylko chwilowe spojrzenie na coś i już to potrafią. Do tego, moje doświadczenia opieram wyłącznie na moich studiach, które mogą być specyficzne, ze względu na kierunek czy wydział/uczelnię. Należy więc wypracować indywidualny tryb pracy, a powyższe metody potraktować jako pewną możliwość. Sukcesu więc nie gwarantuję, jednak z całego serca życzę :).</p>
<div id="-chrome-auto-translate-plugin-dialog" style="opacity: 1 !important; background-image: initial !important; background-attachment: initial !important; background-origin: initial !important; background-clip: initial !important; background-color: transparent !important; position: absolute !important; top: 0px; left: 0px; overflow-x: visible !important; overflow-y: visible !important; z-index: 999999 !important; text-align: left !important; display: none; background-position: initial initial !important; background-repeat: initial initial !important; padding: 0px !important; margin: 0px !important;">
<div style="max-width: 300px !important; color: #fafafa !important; opacity: 0.8 !important; border-color: #000000 !important; border-width: 0px !important; -webkit-border-radius: 10px !important; background-color: #363636 !important; font-size: 16px !important; padding: 8px !important; overflow: visible !important; background-image: -webkit-gradient(linear, left top, right bottom, color-stop(0%, #000), color-stop(50%, #363636), color-stop(100%, #000)); z-index: 999999 !important; text-align: left  !important;"></div>
<p><img style="position: absolute !important; z-index: -1 !important; right: 1px !important; top: -20px !important; cursor: pointer !important; -webkit-border-radius: 20px; background-color: rgba(200, 200, 200, 0.3) !important; padding: 3px 5px 0 !important; margin: 0 !important;" onclick="document.location.href='http://translate.google.com/';" src="http://www.google.com/uds/css/small-logo.png" alt="" /></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lukaszsowa.pl/2011/09/jak-wg-mnie-uczyc-sie-na-studiach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Moja praca inżynierska</title>
		<link>http://lukaszsowa.pl/2011/07/moja-praca-inzynierska/</link>
		<comments>http://lukaszsowa.pl/2011/07/moja-praca-inzynierska/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 05 Jul 2011 15:07:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Programowanie]]></category>
		<category><![CDATA[Prywata]]></category>
		<category><![CDATA[Różne]]></category>
		<category><![CDATA[chrome os]]></category>
		<category><![CDATA[containers]]></category>
		<category><![CDATA[elka]]></category>
		<category><![CDATA[linux]]></category>
		<category><![CDATA[praca inżynierska]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lukaszsowa.pl/?p=630</guid>
		<description><![CDATA[<a href="http://lukaszsowa.pl/2011/07/moja-praca-inzynierska/" title="Moja praca inżynierska"></a>Pierwszy semestr działań związanych z pracą inżynierską za mną, pora więc na małe podsumowanie. Tak jak narzekam na wiele aspektów związanych z moimi studiami, to tym razem zdecydowanie są powody do zadowolenia. Poniżej skrótowy opis rozwój &#8222;sytuacji&#8221; w moim wypadku. &#8230;<p class="read-more"><a href="http://lukaszsowa.pl/2011/07/moja-praca-inzynierska/">Read more &#187;</a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<a href="http://lukaszsowa.pl/2011/07/moja-praca-inzynierska/" title="Moja praca inżynierska"></a><p>Pierwszy semestr działań związanych z pracą inżynierską za mną, pora więc na małe podsumowanie. Tak jak narzekam na wiele aspektów związanych z moimi studiami, to tym razem zdecydowanie są powody do zadowolenia. Poniżej skrótowy opis rozwój &#8222;sytuacji&#8221; w moim wypadku.</p>
<h2>Prolog</h2>
<p>Na koniec poprzedniego semestru należało zadeklarować opiekuna i temat pracowni inżynierskiej. Zadanie zdecydowanie niełatwe, szczególnie gdy ma się tylko garstkę własnych doświadczeń i cudzych opinii na temat poszczególnych ludzi. Temat też należy dobrać z głową, jednak tu już prościej &#8211; <strong>zwykle</strong> wiadomo co kogo interesuje :). Ja szczęśliwie nie miałem problemu z doborem prowadzącego &#8211; <a href="http://lukaszsowa.pl/4-miesiace/">oczywiście</a> chciałem, aby opiekunem pracy został dr inż. Tomasz Jordan Kruk. Wiązało się to z niemałym, papierkowym rajdem po dziekanatach i sekretariatach, jednak bez większych problemów. Problem był natomiast z precyzyjnym tematem pracy. Wiedziałem tylko, że chcę aby dotyczył on zagadnień niskopoziomowych, związanychz  systemami operacyjnymi. Od słowa do słowa, dostałem propozycję zajęcia się systemem Google Chrome OS&#8230; i zgodziłem się bez większych oporów :). Pełne brzmienie tematu zostało wybrane jako <em>Budowa systemu Chrome OS -</em> uroczo prawda? Temat zdecydowanie nieoklepany tzn. nieznany, co mogło się wiązać z pewnymi trudnościami.</p>
<h2>Zawiązanie akcji</h2>
<p>Kolejne tygodnie po wybraniu tematu wiązały się z przekopywaniem  Internetu w poszukiwaniu informacji na temat tegoż tworu. Martwiące było  to, iż odnalazłem pełno marketingowego bełkotu, a rzetelnych informacji &#8211; jak na lekarstwo. W zasadzie jedyne sensowne źródło wiedzy, to <a href="http://www.chromium.org/chromium-os">strona projektu z dosyć ubogą dokumentacją</a>. Wyzwania &#8211; to lubię! Długa i dokładna analiza materiałów przekonały mnie, że najciekawszym elementem systemu Chrome OS są mechanizmy bezpieczeństwa. Za namową Prowadzącego, przez kolejne tygodnie pracowałem nad pierwszym rozdziałem mojej pracy, który nosi tytuł <em>Mechanizmy bezpieczeństwa systemu Google Chrome OS</em>. Muszę przyznać, że to dopiero było wyzwanie! Myśli i treści wiele, jednak ubranie ich w techniczno-naukowy język to prawdziwa sztuka. Uważam się za osobę, która dba o język polski, dlatego każde zdanie składałem z wielkim namaszczeniem. To nie to samo, co blog, gdzie mogę czasem strzelić emotkę, tudzież całkiem kolokwialne stwierdzenie, czy ohydny anglicyzm ;). Ostatecznie, tempo pisania sięgało jednego (sic!) słowa na minutę. Rewelacyjnie, prawda? Efektem tygodni pracy było 16 stron tekstu, z którego naprawdę jestem zadowolony. Mój Opiekun również docenił moją pracę i podsunął mi pomysł, aby zrobić z tego rodziału materiał konferencyjny bądź artykuł &#8211; czemu nie!</p>
<p>W tym miejscu wtrącę słówko na temat składania tekstu. Na mojej uczelni (jak zapewne na wielu innych) lansuje się system składu tekstu o intrygującej nazwie <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/LaTeX">LaTeX</a>. Przeczytanie książeczki o tym narzędziu zajęło mi 2 dni, które przepełniły mnie lekką obawą przed czymś z goła innym niż Word ;). Ostatecznie jednak, praca z LateXem okazała się prawdziwą przyjemnością i <span style="text-decoration: underline;"><strong>zdecydowanie ułatwiła mi pracę</strong></span>. Po prostu mogłem skoncentrować się na samym pisaniu, a  nie na ustawianiu marginesów. Z całego serca polecam wszystkim, do każdego rodzaju pisania (prace, dokumentacje, korespondencja, a nawet <a href="http://lukaszsowa.pl/wp-content/uploads/2010/07/CV1.pdf">CV</a>).</p>
<h2>Rozwój akcji</h2>
<p>Po napisanym rozdziale przyszła pora na wybranie części praktycznej (bo i z tego powinna się składać praca inżynierska). Tu zaczęły się niemałe problemy, bo rozszerzanie Chrome OS może być trudne i niewykonalne w przewidzianym czasie inżynierki. Szczęśliwie, podczas pisania poprzedniego rozdziału natrafiłem na bardzo ciekawą rzecz: koncepcję <a href="http://lwn.net/Articles/256389/">kontenerów procesów</a> (jest to mechanizm parawirtualizacji o którym niebawem napiszę więcej). Zrodził się więc pomysł, aby rozszerzyć części składowe kontenerów. Ucieszyło mnie to niezmiernie, gdyż oznacza to dużo grzebania w Linuksie! Kolejne 4 tygodnie spędziłem na poznawaniu budowy Linuksa i oswajaniu się z procesem rozwoju jądra. Temat mnie naprawdę wciągnął i z trudem mogłem oderwać się od czytania artykułów i kodu oraz oglądania nagrań z różnych konferencji o tematyce jądra Linuksa. Finalnie, udało mi się zdecydować na rozwijanie mechanizmu <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Cgroups">cgroups</a> i nad tym będę pracował w najbliższych tygodniach.</p>
<p>Uważny czytelnik może zauważyć, że od chwili wymyślenia tematu zacząłem dosyć mocno się od niego oddalać &#8211; i to jest właśnie najlepsza część mojej pracy inżynierskiej &#8211; mogę dowolnie zmieniać jej kształt i prowadzić rzeczywiste, <strong>odkrywcze</strong> badanie, a nie odtwórcze kompilowanie XX źródeł wiadomości. Aktualnie, wygląda na to, że temat będzie brzmiał <em>Mechanizmy zabezpieczeń w nowoczesnych dystrybucjach Linuksa na przykładzie Chrome OS</em> , ale kto wie co przyniesie przyszłość.</p>
<h2>I co dalej?</h2>
<p>Tak jak pisałem, będę teraz pracował nad praktyczną częścią pracy. Później przyjdzie pora na kolejne rozdziały &#8211; jakie? To się jeszcze okaże.</p>
<h2>Mała porada</h2>
<p>Wszystkim osobom, które dopiero szykują się do pisania pracy inżynierskiej polecam bardzo dobrze zastanowić się nad doborem opiekuna. Nieważne jak zdolni jesteście, dobry mentor może Wam wiele pomóc. Nie chodzi przecież o to, aby prowadził za rękę i pokazywał co, kiedy i ile napisać, tylko o to, aby odpowiednio kierunkował, podpowiadał i ostrzegał przed potencjalnymi zagrożeniami. Temat natomiast, przy współpracy z odpowiednią osobą, wyklaruje się sam.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lukaszsowa.pl/2011/07/moja-praca-inzynierska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cudowna (?) odmiana</title>
		<link>http://lukaszsowa.pl/2011/06/cudowna-odmiana/</link>
		<comments>http://lukaszsowa.pl/2011/06/cudowna-odmiana/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Jun 2011 15:33:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prywata]]></category>
		<category><![CDATA[elka]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lukaszsowa.pl/?p=622</guid>
		<description><![CDATA[<a href="http://lukaszsowa.pl/2011/06/cudowna-odmiana/" title="Cudowna (?) odmiana"></a>Nie spodziewałem się, że kiedyś taki dzień nastanie, ale jednak! Miniony semestr był.. dosyć przyzwoity! To prawda, że masakrycznie zaniedbałem bloga &#8211; bo jak zwykle było multum roboty, a sił i minut w dobie nadal tyle samo. Mam jednak silne &#8230;<p class="read-more"><a href="http://lukaszsowa.pl/2011/06/cudowna-odmiana/">Read more &#187;</a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<a href="http://lukaszsowa.pl/2011/06/cudowna-odmiana/" title="Cudowna (?) odmiana"></a><p>Nie spodziewałem się, że kiedyś taki dzień nastanie, ale jednak! Miniony semestr był.. dosyć przyzwoity! To prawda, że masakrycznie zaniedbałem bloga &#8211; bo jak zwykle było multum roboty, a sił i minut w dobie nadal tyle samo. Mam jednak silne wrażenie, że nie cały ten czas zmarnowałem.</p>
<h2>Zło</h2>
<p>Jako urodzony optymista zacznę od tego, co było kiepskie, złe bądź fatalne. Jest na kierunku przedmiot o hucznej nazwie<strong> Bezpieczeństwo systemów i sieci</strong>. Sama nazwa budzi skojarzenia z medialnymi tematami hackerów i cyberwojen. Czego można więc spodziewać się po tym przedmiocie? Rzućmy kilkoma przykładami&#8230; Studenci zabezpieczający serwery, a następnie włamujący się do nich po to, aby poznać stosowane w praktyce techniki (zarówno dobrych jak i złych &#8222;gości&#8221;) &#8211; może nawet drużynowe potyczki, tak aby zwiększyć zaangażowanie? Analiza fizycznych jak i programowych zabezpieczeń sieci &#8211; poznawanie budowy i działania, a może nawet programowanie takich rozwiązań? Podstawy social engineeringu? Przykłady zagospodarowania czasu można mnożyć w zasadzie bez końca &#8211; potencjał przedmiotu ogromny! A wykonanie..? Wykład ma taką złą sławę, że moja frekwencja wyniosła okrągłe 0%. Tak, po prostu pojawiłem się tam jeden jedyny raz &#8211; na egzaminie zerowym. Co jest z nim nie tak? Materiał tam prezentowany jest bezdennie głupi i nudny. Co wykład, to nowy algorytm kryptograficzny do wkucia na pałę. Oprócz ciągu przekleństw do głowy przychodzi mi jeszcze jedno pytanie: dlaczego tak brutalnie zgwałcono, przedmiot z ogromnymi możliwościami? Czy bezpieczeństwo to rzeczywiście tylko kryptografia? Czy znajomość przebiegu algorytmów jest informatykom w ogóle potrzebna (tym chyba się zajmują się ludzie od kryptologii, tj. matematycy)? Żale możnaby wylewać jeszcze przez 3 ekrany tekstu, ale chyba po prostu szkoda słów. Na zakończenie tematu dodam, że laboratoria są dostosowane poziomem do wykładu. Polegają one na napisaniu sprawozdania z klikania w różnych, niedopracowanych programach, które chyba mają za zadanie ilustrować zagadnienia takie jak szyfrowanie czy podpis cyfrowy. Zgroza!</p>
<p>Oferta edukacyjna mojego wydziału jest tak bogata, że musiałem dokonać wyboru najmniejszego zła &#8211; padło na przedmiot o nazwie <strong>Programowanie aplikacji interakcyjnych</strong>, o jakże uroczym skrócie PAIN (który wszystko tłumaczy). Nie ma co się chyba rozwodzić zanadto nad brakiem sensowności tego przedmiotu, jako że aplikacje interakcyjne (tzn. okienkowe) są od jakiegoś czasu w zaniku. Biorąc ten przedmiot miałem nadzieję, że nauczę się nieco technik i dobrych praktyk programowania aplikacji z widokiem okienkowym, że przy okazji poznam parę trendów w tej dziedzinie i co nieco dowiem się o istniejących rozwiązaniach. Tymczasem (prawie) każdy wykład dotyczył tego, jak rozmieszcza się guziki i pola tekstowe w frameworkach/środowiskach takich jak: X, WinAPI, MFC, Qt, .NET (WinForms). Rewelacja, nie? Czy komukolwiek potrzebna jest wiedza o tym, jak wyświetlić menu w WinAPI, albo o tym na ile okien może dzielić splitter dynamiczny z MFC? Totalna bzdura! Nie muszę chyba dodawać, że potem trzeba było to odtwarzać na kolokwium&#8230; Najwstrętniejszą częścią tego przedmiotu były jednak laboratoria. Każde z nich polegało na zrobieniu większego, bądź mniejszego programu w każdej z ww. technologii &#8211; kupa zmarnowanego czasu na bieganie po dokumentacji i sklejanie kilkunastu okienek. Oczywiście, jakość kodu i zastosowane techniki absolutnie nie miały żadnego znaczenia i nie były sprawdzane. Liczyło się tylko to, jak ładnie dane okienko wygląda. Jako, że jest to przedmiot obieralny, to z całego serca życzę mu szybkiej śmierci przez brak chętnych.</p>
<h2>Dobro</h2>
<p>Po wyszczególnieniu tego co złe, przechodzimy do rzeczy przyzwoitych, dobrych i genialnych. Nie będę się rozpisywał o przedmiotach takich jak <strong>Prawo własności intelektualnej</strong> czy <strong>Procesory sygnałowe</strong>. Powiem tylko, że były one bardzo lekkie i przyjemne i skutecznie zasiliły konto moich cennych ECTS-ów.</p>
<p>Warto jednak napisać coś więcej o przedmiocie o tajemniczej nazwie <strong>Języki przetwarzania symbolicznego. </strong>Przedmiot ten przedstawia dwa sztandardowe języki przetwarzania symbolicznego &#8211; LISP i Prolog. O ile Lisp był mi trochę znany za sprawą <a href="http://lukaszsowa.pl/tag/emacs/">Emacsa</a>, o tyle Prolog był całkowitą nowością. Jako język deklaratywny prezentuje całkiem nowe podejście do programowania &#8211; podejście bardzo ciekawe. Przedmiot zaliczam na duży plus, ze względu na pokzanie mi czegoś nowego, na co wcześniej nie zwracałem uwagi. Nie mówię, że było prosto, czy też, że Prolog stał się moją nową pasją, jednak moje horyzonty myślowe zostały poszerzone. I o to w studiowaniu chodzi!</p>
<p><strong>Techniki kompilacji</strong> to przedmiot wobec którego miałem duże oczekiwania. Głównie ze względu na to, iż zawsze chciałem podjąć się napisania kompilatora i zobaczenia, jak ta cała magia się dzieje. Moje oczekiwania zostały częściowo spełnione. Wykład był naprawdę przyzwoitym wstępem do parsowania, zabrakło na nim jednak czegoś o optymalizacji kodu i o budowaniu samych kompilatorów. Braki wykładu nadrobił jednak projekt, na którym miałem możliwość napisania interpretera podzbioru języka Python. Projekt był naprawdę bardzo duży (zdecydowanie największy jaki robiłem na studiach) i niezwykle ciekawy. Końcowy efekt był dla mnie bardzo zadawalający, niestety nie miałem jednak czasu, aby dopracować kod, aby jego jakość zaspakajała moje osobiste potrzeby ;). Coś za coś, jak widać. Nie jest to może to samo co kompilator, jednak moja ciekawość i ambicja została w 100% zaspokojone. Zastanawiam się czy by przypadkiem nie upublicznić efektu mojej pracy w celach edukacyjnych, jednak niektóre programistyczne potworki, które się tam kryją mogłyby być bardzo antyedukacyjne ;&gt;.</p>
<p>Przechodząc do tego, co na tym semestrze było najlepsze, zacznę od przedmiotu <strong>Systemy wbudowane</strong>. Przedmiot ten ze względu na niezwykle rozległą tematykę był bardzo przeglądowy. Udało mi się zdobyć przekrojową wiedzę na wiele tematów związanych z systemami wbudowanymi oraz systemami czasu rzeczywistego. Wykład był prowadzony dobrze i otwarcie a mnogość tematów pozwoliła mi po raz kolejny poszerzyć swoją wiedzę <span style="text-decoration: underline;">ogólną</span>. Czy to dobrze? Zdecydowanie tak! Po co miałbym się uczyć o charakterystyce sygnałów sterujących w sieci polowej PROFIBUS &#8211; wystarczy mi wiedza, że taka sieć jest i co mogę dzięki niej osiągnąć! Laboratoria i projekt polegały na zapoznaniu się z systemem operacyjnym VxWorks &#8211; muszę przyznać, że to bardzo ciekawe, jednak niekiedy męczące, doświadczenie. Przedmiot na duuuuuuuuuży plus!</p>
<p>Na sam koniec, tradycyjnie &#8211; wisienka na torcie: <strong>Sterowniki urządzeń &#8211; podstawy programowania</strong>. Mógłbym długo &#8222;ochać&#8221; i &#8222;achać&#8221; na temat tego przedmiotu, ale może po prostu opiszę o czym on jest ;). Przedmiot jest o tworzeniu sterowników do urządzeń wszelkiej maści (mocno w kontekście systemów wbudowanych) w systemie Linux. Myślę, że ciężko byłoby mówić ogólnie, w oderwaniu od konkretnej implementacji, a więc wybór konkretnego systemu jest jak najbardziej słuszny. Wybór Linuksa też jest jak najbardziej na plus, gdyż ma to dużą wartość edukacyjną &#8211; przede wszystkim można przejrzeć jak coś jest zrobione, a nie polegać ślepo na dokumentacji. Przedmiot więc koncentruje się na grzebaniu głęboko w jądrze systemu &#8211; czyli to, co lubię najbardziej :). Wysoki poziom komplikacji materii i slajdy z kodem mogły niektórych przerażać, ale na tym polega przecież praktyczne podejście do sprawy. Do świetnego wykładu niezwykle ważnym dodatkiem jest projekt, który polega na stworzeniu sterownika do dowolnego urządzenia, na dowolnej platformie (niekoniecznie Linux, mógłbyć też np. dowolny mikrokontroler). Mojemu projektowi poświęce oddzielnego posta, bo myślę, że jest tego wart :).</p>
<p>Świetność tego przedmiotu należy w 100% przypisać prowadzącemu, panu <a href="http://www.ise.pw.edu.pl/~wzab/">dr inż. Wojciechowi Zabołotnemu</a>. Pan doktor Zabołotny, dzięki swojej niezwykle rozległej, wszechstronnej i praktycznej wiedzy uczynił z wykładu prawdziwe widowisko, na które pomimo piątku i późnej pory przychodziłem z ogromną przyjemnością. Wszystkim studentom, z całego serca życzę takich prowadzących.</p>
<p>Reasumując, dzięki temu przedmiotowi dowiedziałem się masę ciekawych rzeczy związanych z jądrem Linux, systemami wbudowanymi i problemami jakie można napotkać podczas pracy ze sprzętem. Dokładnie to, czym chciałbym się zajmować. Dziękuję!</p>
<h2>Ostatni semestr</h2>
<p>W końcu udało mi się ukończyć semestr, w którym większość rzeczy zaliczyć mogę na plus. 6 semestr z 7 semestrów studiów inżynierskich &#8211; wynik niezbyt imponujący &#8211; coż, podobno lepiej późno niż wcale. To, czego jednak znów mi zabrakło, to więcej wolnego czasu na rozwój własnych zainteresowań.</p>
<p>Na zakończenie wspomnę, że przede mną ostatni semestr studiów inżynierskich, który poświęcę w zasadzie w całości (został mi tylko jeden przedmiot &#8211; algorytmy heurystyczne) pisaniu pracy dyplomowej. Ze względu na uczelniane wymogi pisanie inżynierki zacząłem już w minionym semestrze &#8211; i o tym napiszę w następnej notce.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lukaszsowa.pl/2011/06/cudowna-odmiana/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>I znowu porażka</title>
		<link>http://lukaszsowa.pl/2011/02/i-znowu-porazka/</link>
		<comments>http://lukaszsowa.pl/2011/02/i-znowu-porazka/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Feb 2011 19:27:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prywata]]></category>
		<category><![CDATA[elka]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lukaszsowa.pl/?p=616</guid>
		<description><![CDATA[<a href="http://lukaszsowa.pl/2011/02/i-znowu-porazka/" title="I znowu porażka"></a>To uczucie gdy&#8230; Zapewne nieobce każdemu jest uczucie, gdy wydaje się, że &#8222;już gorzej być nie może&#8221;, a potem okazuje się, że no właśnie &#8211; wydawało się. Po semestrze numer cztery wydawało mi się, że gorzej być nie może &#8211; &#8230;<p class="read-more"><a href="http://lukaszsowa.pl/2011/02/i-znowu-porazka/">Read more &#187;</a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<a href="http://lukaszsowa.pl/2011/02/i-znowu-porazka/" title="I znowu porażka"></a><h2>To uczucie gdy&#8230;</h2>
<p>Zapewne nieobce każdemu jest uczucie, gdy wydaje się, że &#8222;już gorzej być nie może&#8221;, a potem okazuje się, że no właśnie &#8211; wydawało się. Po semestrze numer cztery <a href="http://lukaszsowa.pl/zwatpilem-w-edukacje/">wydawało mi się</a>, że gorzej być nie może &#8211; a tu proszę, taka niespodzianka! Semestr piąty przekroczył wszelkie granice beznadziejności, które ustanowili poprzednicy. Słyszałem pogłoski, że po dwóch pierwszych latach jest już luźno i przyjemnie &#8211; akurat!</p>
<h2>To złe</h2>
<p>Długo &#8222;stygłem&#8221; zanim napisałem tego posta. Gdybym napisał go od razu po zakończeniu sesji, byłoby w nim zbyt wiele nieprzyzwoitych określeń ;&gt;. W ciągu tych 15 tygodni semestru &#8222;zaliczyłem&#8221; około 20 bezsennych nocy, spędzonych na roztrząsaniu rozmaitych &#8222;mądrości&#8221;. Wynika stąd, że średnio w każdym tygodniu nie spałem ponad jedną noc! Być może jestem zbyt ambitny, ale ja po prostu staram się wykonać zlecone mi zadania <em>dobrze</em>. Jak widać w prosty sposób odbija mi się to na zdrowiu, a także kontaktach towarzyskich, zainteresowaniach no i blogu. Do pierwszej fali kolokwiów udawało mi się pisać regularnie i to z nawet dobrym skutkiem. Potem odpadłem. Każdą wolną chwilę, którą jakimś cudem udawało mi się wyrwać szkole wolałem poświęcić na sen, spotkanie z ludźmi i niestety &#8211; na blog, czy też rozwijanie zainteresowań czasu już nie było. Czy studia tu są tego warte? Przemyślenia na ten temat pozostawię sobie na oddzielną notkę.</p>
<p>Teraz może wspomnę o garstce (z baaaaardzo wielu) absurdów, które spotkały mnie w tym semestrze. Przede wszystkim wyjątkowo dokuczliwa okazała się tzw. profesorska duma. Niestety, wiele osób pracujących na uczelni w roli wykładowcy/laboranta w ogóle nie przykłada się do swojej pracy. Ich stosunek do prowadzenia zajęć jest delikatnie mówiąc olewczy. Materiał jest przygotowany niedbale, czesto jest bardzo mizerny merytorycznie, albo mówiąć wprost &#8211; zawiera rażące błędy. Nie jest to jednak najbardziej denerwująca cecha &#8211; bardziej wkurzające jest to, że często właśnie te osoby nie potrafią się przyznać do swojego błędu czy też niewiedzy. Warto być przecież prawdziwym, nieomylnym twardzielem, nie? Dodajmy do tego poniżające odniesienie do studenta (bo co takiemu pro-fesorowi student, pff!) i katastrofa gotowa. Przykłady z życia wziętę? Jeden z prowadzących postanowił przepisać na slajdy tłumaczenie książki, a następnie na wykładzie pracowicie, przez dwie godziny odczytywał je nużącym głosem. To ma być wykład? Jeśli tak, to wykładowcą może być absolutnie każdy, kto potrafi czytać, bo to jedyne, co ten prowadzący zaprezentował swoją osobą. Inny wykładowca z kolei prowadził wykład chaotycznie i niedbale, a żeby zaliczyć przedmiot zalecał przeczytanie książki.. którą oczywiście sam napisał (to, że lansuje tam własny, często rozbieżny z rzeczywistością, ogląd tematu &#8211; przemilczę). Dodatkowo oceny z tego przedmiotu wydawały się pochodzić wprost z /dev/random, a liczba &#8222;uwalonych&#8221; po pierwszej turze przekraczała 50%. Czyja to wina? To chyba oczywista sprawa. Na innym przedmiocie spotkałem się z kolei z laborantem, który nie potrafił się przyznać do swojej niewiedzy &#8211; a była ona ogromna, bo niestety wydaje mi się, że został do przedmiotu wybrany przez przypadek. Oczywiście &#8211; mógł się przygotować, ale komu by się chciało? A może po prostu nie można zbyt wiele oczekiwać od programistów Javy ;&gt;?</p>
<p>Nuda, nuda, nuda. Tak można scharakteryzować wykład z przedmiotu, który wydawał mi się ciekawy &#8211; z tytułu i opisu. Nużący, monotonny głos, patrzenie w podłogę, zerowy kontakt ze studentem &#8211; tak można scharakteryzować prowadzącego ten wykład. Człowiek ten na dobre obrzydził mi dziedzinę informatyki, którą kiedyś bardzo lubiłem. Szkoda.</p>
<p>Merytoryka &#8211; a raczej jej brak &#8211; najbardziej mnie boli. Zdarza się to dosyć często, a koronnym przykładem na moich studiach jest przedmiot o grafice komputerowej. O ile wykład był znośny (może nawet dobry dla kogoś zainteresowanego jakkolwiek tematem?), to już laboratoria zdecydowanie nie. Jak myślicie, co można robić na laboratoriach z przedmiotu o tytlue &#8222;grafika komputerowa&#8221;? Gdy sam sobie zadałem to pytanie miałem kilka pomysłów &#8211; podstawy silników graficznych (budowanie/modyfikacje/analiza), projektowanie/implementowanie algorytmów związanych z grafiką, pisanie sterowników graficznych. Tymczasem okazuje się, że na laboratoriach rysuje/edytuje się obrazki w programch graficznych i modeluje obiekty 3D! Prawdziwy absurd! To jest informatyka na Politechnice Warszawskiej, czy może ASP, tudzież grafika na PWSFTViT? Może warto jeszcze zrobić jakiś przedmiot z nauką Excela i Worda, przecież to też robi się na komputerze! Wydaje mi się, że osoba, która układała materiał na te laboratoria kompletnie nie miała pomysłu na czym mogą polegać albo brakowało ludzi z odpowiednimi umiejętnościami (i lepiej, żeby to był ten pierwszy powód&#8230;).</p>
<p>Na dobre zakończenie semestru spotkała nas studentów jeszcze bardzo &#8222;miła&#8221; niespodzianka. Mianowicie, na 6 semestrze mamy do zrobienia 4-6 przedmiotów, które sami wybieramy. W kwietniu zeszłego roku została przedstawiona oferta programowa liczącą kilkanaście przedmiotów. Okej, niezbyt bogata, ale można już było się zastanowić, co warto wybrać. Przyszedł moment wyboru i&#8230; okazało się, że połowy z tych przedmiotów nie ma &#8211; części nie można wziąć, a inne w ogóle nie zostały utworzone. Wszelkie skargi i pretensje zostały odrzucone metodą przerzucania odpowiedzialności na kogoś innego &#8211; i tak studenci zostali na lodzie. Cały &#8222;szeroki&#8221; wybór przedmiotów został ograniczony do wybierania &#8222;mniejszego zła&#8221;, czyli przedmiotów, które cieszą się lepszą sławą od pozostałych. I to mają być studia elastyczne &#8211; kpina! Nie wątpię oczywiście, że odpowiedzialni za ten bałagan się nie znajdą.</p>
<p>Podobna, miła sytuacja &#8222;administracyjna&#8221; miała miejsce na początku semestru, gdy to dziekanat dobroczynnie dał stypendia studentom, a nieco później okazało się, że trzeba je odebrać. Sprawa była moim zdaniem mocno skandaliczna, ale powiedzmy, że postarałem się już o tym zapomnieć.</p>
<h2>I to dobre</h2>
<p>Szczęśliwie, semestr ten miał kilka miłych akcentów. Przede wszystkim udało mi się dostać do najlepszego z możliwych opiekunów pracy inżynierskiej! Niezmiernie mnie to cieszy, bo wiem że pisanie jej, będzie dzięki temu prawdziwą przyjemnością. Postaram się o tym wspomnieć na blogu w niedługim czasie :).</p>
<p>Dodatkowo na semestrze tym miałem przyjemność uczestniczyć w 3 niezłych wykładach, które jakoś wzbogaciły moją wiedzę. Pierwszy z nich dotyczył technik internetowych &#8211; przekrojowo o różnych sprawach związanych z aplikacjami internetowymi; drugi był o systemie UNIX (nota bene, ten sam prowadzący co techniki internetowe) &#8211; opis API, a także wewnętrznych mechanizmów; trzeci natomiast dotyczył sztucznej inteligencji &#8211; co prawda pierwsza połówka dotyczyła wnioskowania i była naprawdę paskudna (zarówno pod względem materiału jak i prowadzącego), ale druga była naprawdę ciekawa i zainteresowała mnie tematem.</p>
<p>Ostatnim miłym elementem semestru były projekty &#8211; doskonała okazja, żeby posiedzieć z kolegami, napić się piwa, zjeść pizzę, a przy tym rozwiązać ciekawe zagadnienia :)! Kod, to jest jednak to, co cieszy programistów najbardziej :P.</p>
<h2>Plany?</h2>
<p>Nie. Kiedyś pisałem, o tym jakie przedmioty będę robić w nadchodzącym semestrze i czego od nich oczekuję, jednak po przeszłych doświadczeniach wiem, że należy wyłącznie oczekiwać, że będą one mało upierdliwe. O dobry, wysoki poziom jest bardzo ciężko, niech więc chociaż <a href="http://pl.wikiquote.org/wiki/Mark_Twain">nie przeszkadzają w mojej własnej edukacji</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lukaszsowa.pl/2011/02/i-znowu-porazka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zwątpiłem w edukację</title>
		<link>http://lukaszsowa.pl/2010/06/zwatpilem-w-edukacje/</link>
		<comments>http://lukaszsowa.pl/2010/06/zwatpilem-w-edukacje/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 30 Jun 2010 16:52:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prywata]]></category>
		<category><![CDATA[elka]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">/post/2010/06/30/Zwatpic582em-w-edukacje.aspx</guid>
		<description><![CDATA[<a href="http://lukaszsowa.pl/2010/06/zwatpilem-w-edukacje/" title="Zwątpiłem w edukację"></a>Po trzecim, naprawdę dobrym semestrze na mojej kochanej uczelni, nastał semestr czwarty &#8211; kompletna porażka. Szczęśliwie, są już wakacje, kolejny semestr za mną i nie będę tutaj wylewał swoich nieprzyzwoitych opinii na temat tego, co działo się przez ostatnie 5 &#8230;<p class="read-more"><a href="http://lukaszsowa.pl/2010/06/zwatpilem-w-edukacje/">Read more &#187;</a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<a href="http://lukaszsowa.pl/2010/06/zwatpilem-w-edukacje/" title="Zwątpiłem w edukację"></a><p style="text-align: justify;">Po trzecim, naprawdę dobrym semestrze na mojej kochanej <a href="http://www.elka.pw.edu.pl/">uczelni</a>, nastał semestr czwarty &#8211; kompletna porażka. Szczęśliwie, są już wakacje, kolejny semestr za mną i nie będę tutaj wylewał swoich nieprzyzwoitych opinii na temat tego, co działo się przez ostatnie 5 miesięcy, bo nie ma co sobie niepotrzebnie podnosić ciśnienia. Pozwolę tylko zacytować sobie mojego kolegę, który z ulubowaniem siedział ze mną nocami, aby uczyć się fascynujących zagadnień &#8222;informatyki&#8221;: &#8222;Czuję się jakbym ładował gnój na rozrzutnik&#8221;, późniejsze wersje tegoż powiedzonka zawierały wzmianki o rzadkim gównie i nieszczelnych widłach itd. ;)</p>
<p style="text-align: justify;">Przedmioty, na które miałem *przyjemność* uczęszczać to:</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>Bazy danych &#8211; przedmiot, który miał za zadanie pokazać mi, że bazy danych, to wcale nie sklejanie SQL-a w celu zrobienia prostej aplikacji webowej i że stoi za tym naprawdę głębsza filozofia. Niestety, nie udało się to. Nadal wydaje mi się, że to paskudny i mało twórczy temat. Dodam jeszcze, że prowadzącemu należy się wielki szacunek za zaangażowanie, a wykład był niezły, ale o całkiem niestrawnej porze.</li>
<li>Sieci komputerowe &#8211; wiązałem z tym duże nadzieje.. wyszło jak zwykle. Niezrozumiały wykład (chaos, kłopoty z polszczyzną, błędy ortograficzne na slajdach), całkiem absurdalne kolokwia i momentami przyzwoite laboratoria, na których można było się zabawić sprzętem CISCO i Linuksem. Zaletą tego przedmiotu jest to, że zachęcił on mnie do przestudiowania tematów, które zawsze chciałem zgłębić. Szkoda, że musiałem to zrobić sam, a nie mogłem wysłuchać tego od kompetentnego prowadzącego.</li>
<li>Programowanie zdarzeniowe &#8211; szkoda gadać, znowu przedmiot, który nazywa się &#8222;Programowanie &lt;coś&gt;&#8221;, a tak naprawdę było to &#8222;Składnia Javy w nieprezycyjnym ujęciu&#8221;. Nic o technikach, wzorcach, czy czymś niezwiązanym bezpośrednio z językiem. Do tego wykładowca.. mój nieulubiony. Projekt był prosty i (u mojego prowadzącego) nie trzeba było się starać. Zmarnowany czas.</li>
<li>Podstawy badań operacyjnych &#8211; tu już kompletnie szkoda słów.. Niby sporo o algorytmice (dynamiki, liniowe etc.), tak naprawdę zero konkretów, implementacja &#8211; oczywiście tylko na kartce. Niestety nic się na tym przedmiocie nie nauczyłem, może kilku ogólników. Laboratoria &#8211; fatalne! Wpisywanie danych do programu i przepisywanie wyników na kartkę &#8211; może to był kurs na sekretarkę?</li>
<li>Podstawy autmatyki &#8211; kompletna masakra. Jakieś równania różniczkowe, całki, liczby zespolone, transformaty. Ktoś się spodziewał, że to jest właśnie automatyka? Cel przedmiotu pozostał do teraz dla mnie zagadką. Chyba nikt, kto pracuje w zawodzie nie zajmuje się takim teorytezowaniem, bo i po co? Zawiodłem się, to miała być politechnika, a nie nierealna teoria. Szczęśliwie, przygodę z tym przedmiotem skończyłem po trzecim wykładzie, na koniec kilka nocy czytania skryptu i wpis w indeksie jest :)</li>
<li>Zaawansowane programowanie w C++ &#8211; to zdecydowanie przedmiot na osłodę tego bagna goryczy. Bardzo dobrze prowadzony i przygotowany. Dużo o wzorcach, technikach, bibliotekach. Przedmiot ten dokonał niemożliwego &#8211; przekonał mnie do C++! Projekt zespołowy &#8211; bardzo fajny (i wciąż będzie rozwijany!). Na cztery semestry, to jest trzeci przedmiot, który mi się podobał (świetny wynik, co?). Trzeba jeszcze dodać, że to przedmiot obieralny.. a powinien być obowiązkowy na drugim semestrze.</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Z dobrych wieści tego semestru, to fakt, że dostałem się na specjalizację ISI &#8211; inżynieria systemów informatycznych. Oczywiście wybór nie był duży &#8211; druga specjalizacja to SID &#8211; systemy informacyjno decyzyjne, która składa się z przedmiotów pokroju badań operacyjnych i automatyki. Co wziąć, było zatem dla mnie całkowicie jasne. Swoją drogą, to ciekawe czym mają się zajmować ludzie po automatyce/badaniach operacyjnych na mojej uczelni, skoro mają bardzo silną i dobrze przeszkoloną konkurencję z SGH i MEiL. Moim zdaniem ta specjalizacja to jakaś kpina, bo po co uczyć ludzi kupy niekonkretnych rzeczy? Przecież nic przydatnego w ten sposób się nie nauczą. Ten ktoś, kto układał plan modelowy dla mojego kierunku pewnie jest uber haupt profesorem.. ale jakoś tego nie widać.</p>
<p style="text-align: justify;">Na sam koniec moich fali moich narzekań.. Jeśli ktoś z Czytelników dopiero będzie wybierał się na studia, to:</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>Upewnij się, że Twoja uczelnia ma jakąś renomę wśród pracodawców</li>
<li>Upewnij się, że nie trzeba tam zbyt dużo robić</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Bo jak powiedział kiedyś ktoś mądry &#8211; studia są po to, żeby pracodawca wiedział, że ci się chce. Wszystkiego co ciekawe, przydatne i ważne będziesz musiał nauczyć się sam, w domowym zaciszu. I to jest święta prawda.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lukaszsowa.pl/2010/06/zwatpilem-w-edukacje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>4 miesiące</title>
		<link>http://lukaszsowa.pl/2010/02/4-miesiace/</link>
		<comments>http://lukaszsowa.pl/2010/02/4-miesiace/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Feb 2010 20:08:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[Prywata]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[elka]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">/post/2010/02/11/4-miesiace.aspx</guid>
		<description><![CDATA[<a href="http://lukaszsowa.pl/2010/02/4-miesiace/" title="4 miesiące"></a>Na początku przepraszam wszystkich Czytelników za 4 miesiące ciszy. Moje wytłumaczenie nie będzie oryginalne &#8211; nocne &#8222;rajdy&#8221; na studiach skutecznie odbierały mi chęci do pisania na blogu. Właśnie skończył się 3 semestr mojej edukacji, pora skonfrontować go z oczekiwaniami z &#8230;<p class="read-more"><a href="http://lukaszsowa.pl/2010/02/4-miesiace/">Read more &#187;</a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<a href="http://lukaszsowa.pl/2010/02/4-miesiace/" title="4 miesiące"></a><p style="text-align: justify;">Na początku przepraszam wszystkich Czytelników za 4 miesiące ciszy. Moje wytłumaczenie nie będzie oryginalne &#8211; nocne &#8222;rajdy&#8221; na studiach skutecznie odbierały mi chęci do pisania na blogu. Właśnie skończył się 3 semestr mojej edukacji, pora skonfrontować go z oczekiwaniami z początku tego semestru, które można przeczytać w poprzedniej notce.</p>
<p style="text-align: justify;">Zacznę od złego, czyli co mnie zawiodło. Przedmiot <strong>Algorytmy i struktury danych</strong> okazał się przedmiotem bardzo słabym, który nawet minimalnie nie spełnił moich oczekiwań. Cóż, sam przedmiot mało miał wspólnego z algorytmami (zawierał w zasadzie <span style="text-decoration: underline;">tylko</span> struktury danych). Podsumuję go krótko &#8211; warto mu zmienić nazwę na <strong>Implementacja listy n-kierukowej w 100 smakach</strong>. Dacie wiarę, że będąc na trzecim semestrze informatyki, wiele ludzi ma problem z implementacją listy w C++? Nie? Pomyślcie teraz, że oni kiedyś będą z Wami pracować :) <strong>Architektura komputerów</strong> okazała się z kolei przedmiotem bardzo ciekawym, który zainteresował mnie na swój sposób, mimo że nigdy nie czułem żyłki do programowania niskopoziomowego, brawa za pierwszy sukces mojego wydziału! <strong>Fizyczne podstawy przetwarzania informacji, </strong>no cóż, niestety fizyka kwantowa nie jest moją mocną stroną, a cały przedmiot zaliczyłem na 4.5 nie mając za bardzo pojęcia &#8222;o co ch.. odzi&#8221;. <strong>Metody probabilistyczne i statystyka</strong> to ostatni przedmiot z cyklu matematyka i ku zaskoczeniu okazał się bardzo przyjemny &#8211; gratulacje dla mega sympatycznej prowadzącej. <strong>Podstawy telekomunikacji</strong>, żeby nie było za różowo, to kolejna sieczka&#8230; jakieś systemy, prędkości połączenia, dziwne laboratoria.. lekka psychodela, na szczęście dało się ją zaliczyć :) <strong>Teoria sygnałów i informacji</strong>, gdyby nie sygnały i związane z nią laborki (znowu przepinanie kabli bez najmniejszej wiedzy po co, gdzie i jak) byłaby znośna. Przy okazji chciałbym wspomnieć o interesującym zjawisku na moim wydziale, które wydaje mi się, popularne na całej Politechnice. Mianowicie, wiele kolokwiów, które tutaj piszę nie są trudne z powodu złożoności materiału. Są trudne z powodu bardzo małej ilości czasu. Czy to nie jest absurdalne? Słyszę ciągłe gadanie &#8222;prawdziwy inżynier to, prawdziwy inżynier tamto&#8230;&#8221;. Chciałoby się spytać, czy &#8222;prawdziwy inżynier&#8221; powinien dużo wiedzieć, czy szybko (ale mało) wiedzieć? Czy programiści piszą swoje programy na czas (liczony w minutach), czy może jednak powinny być one przemyślane? Informatyka to nie zawód-wyścigi, to zawód w którym liczy się rzetelna wiedza. Po co więc testuje się studentów z tego, jak bardzo oklepali 4 schematy w domu? Może warto rozwiązywać problemy <span style="text-decoration: underline;">twórcze,</span> wymagające wiedzy, a nie sprawnej ręki? Ok, starczy narzekania, teraz deser w oddzielnym akapicie.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Systemy operacyjne</strong>, to przedmiot marzenie! Tematyka wykładu okazała się dla mnie ciekawa, wręcz porywająca. Na pewno by tak dobrze nie było, gdyby nie Pan <a href="http://www.ia.pw.edu.pl/~tkruk/">dr inż. Tomasz Jordan Kruk</a> który niesamowicie zainteresował mnie zagadnieniem systemów operacyjnych, a także zmienił mój sposób postrzegania informatyki jako dziedziny nauki i (wydaje mi się) znacząco wpłynął na ścieżkę kariery, którą obiorę na przyszłość. Przedmiot w tej realizacji, to dobry powód aby pójść na wydział Technik  Informacyjnych. Dziękuję bardzo!</p>
<p style="text-align: justify;">Co jeszcze ciekawego zdarzyło się przez te 4 miesiące? Niestety w tym roku nie udało mi się wystartować w <strong>Imagine Cup</strong>, a szkoda! Mój wydział niestety kontynuuje tradycję nie zebrania nawet jednej drużyny&#8230; Oprócz tego zmieniłem swoją stację roboczą na Dell Studio 1555, który zastąpił ASUS-a F3Tc, który rozsypał się po 2.5 roku użytkowania (oczywiście zaraz po końcu gwarancji :)). Po tym okresie użytkowania z czystym sercem <strong><span style="text-decoration: underline;">NIE polecam</span></strong> nikomu ASUS-ów. Na nowym komputerze posiadam dual-boot Windows 7 i dystrybucję Linuksa.</p>
<p style="text-align: justify;">W najbliższym czasie rozpocznę nowy semestr, który zapowiada się dobrze, z powodu małej ilości zajęć, mianowicie:</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>Podstawy automatyki i Podstawy badań operacyjnych &#8211; dwa przedmioty które związek z informatyką mają raczej niewielki.. i nie wiem czego się po nich spodziewać. Raczej nie będą dla mnie porywające, ale kto wie ;)</li>
<li>Sieci komputerowe &#8211; ot nazwa mówi sama za siebie, myślę że przedmiot do przełknięcia, mimo że nie leży w kręgu moich &#8222;najulubieńszych&#8221; zainteresowań</li>
<li>Programowanie zdarzeniowe &#8211; czyli mówiąc krótko programowanie w Javie; przedmiot w którym do zrealizowania jest projekt &#8211; liczę na coś ciekawego! (choć wykłady zapowiadają się na słabe..)</li>
<li>Bazy danych &#8211; informatyki ciąg dalszy &#8211; myślę, że przedmiot mógłby być ciekawy, ale.. wykład zapowiada się słabo &#8211; może laboratoria uratują sytuację?</li>
<li>Zaawansowane programowanie w C++ &#8211; przedmiot obieralny, który ma mi w tym semestrze umilić życie :) &#8211; do zrobienia jest projekt przy użyciu biblioteki Boost &#8211; projekt drużynowy, co dodatkowo zwiększa oczekiwania, oby było dobrze!</li>
<li>No i WF &#8211; siatkówka oraz lektorat &#8211; znów niemiecki</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Co do bloga, to plany oczywiście są takie, żeby pisać więcej. Bardzo możliwe, że będą to tematy niekoniecznie dotnetowe, ale o tym &#8211; może wkrótce. Do usłyszenia więc w kolejnej notce, wracam do wylegiwania się!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lukaszsowa.pl/2010/02/4-miesiace/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Koniec wakacji = 3 semestr nauki</title>
		<link>http://lukaszsowa.pl/2009/10/koniec-wakacji-3-semestr-nauki/</link>
		<comments>http://lukaszsowa.pl/2009/10/koniec-wakacji-3-semestr-nauki/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 11 Oct 2009 01:37:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prywata]]></category>
		<category><![CDATA[elka]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">/post/2009/10/11/Koniec-wakacji-3d-3-semestr-nauki.aspx</guid>
		<description><![CDATA[<a href="http://lukaszsowa.pl/2009/10/koniec-wakacji-3-semestr-nauki/" title="Koniec wakacji = 3 semestr nauki"></a>10 dni temu moje wakacje dobiegły końca. Przyznam się szczerze do mało zaskakującej rzeczy &#8211; wakacje to mój ulubiony okres w ciągu całego roku :) Te były dosyć wyjątkowe, ponieważ w ciągu tych 90 dni przeżyłem wiele wyjątkowych &#8222;przygód&#8221; &#8211; &#8230;<p class="read-more"><a href="http://lukaszsowa.pl/2009/10/koniec-wakacji-3-semestr-nauki/">Read more &#187;</a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<a href="http://lukaszsowa.pl/2009/10/koniec-wakacji-3-semestr-nauki/" title="Koniec wakacji = 3 semestr nauki"></a><p style="text-align: justify;">10 dni temu moje wakacje dobiegły końca. Przyznam się szczerze do mało zaskakującej rzeczy &#8211; wakacje to mój ulubiony okres w ciągu całego roku :) Te były dosyć wyjątkowe, ponieważ w ciągu tych 90 dni przeżyłem wiele wyjątkowych &#8222;przygód&#8221; &#8211; na początku byłem mocno zaangażowany w budowę nowego domu. Praca fizyczna, która domeną informatyka nie jest, okazała się wyjątkowo ciężka, momentami nużąca, ale widoczność efektów &#8222;gołym&#8221; okiem daje wiele satysfakcji. Nieco później zdobyłem w firmie <a href="http://ortega.com.pl/">Ortega</a> pierwsze, naprawdę poważne doświadczenie zawodowe<a href="http://ortega.com.pl/"></a> &#8211; jako programista ASP.NET. Było to naprawdę interesujące i skłaniające do różnych refleksji wydarzenie. Zarobione ciężką pracą pieniądze umożliwiły mi spełnienie małego marzenia &#8211; w końcu spróbowałem żeglarstwa i jestem pewien, że to nie był ostatni raz (kolejny mam nadzieję już za rok!). Dopełnieniem ekstremalnych wrażeń była ponad tygodniowa wycieczka do Zakopanego (uwielbiam góry!). <a href="http://photosynth.net/view.aspx?cid=2A798771-8C28-42B5-ADD8-274EA173847C&amp;wa=wsignin1.0">Tu</a> i <a href="http://photosynth.net/view.aspx?cid=0C322635-6D4C-484B-8889-EE85473BCD5F">tu</a> są dwa małe PhotoSynthy zrobione przeze mnie, podczas tej wyprawy, polecam :) W tak zwanym międzyczasie trochę programowałem dla siebie, imprezowałem, relaksowałem się lub dużo się leniłem. Ogólnie &#8211; super wakacje :)</p>
<p style="text-align: justify;">Wakacje jak wszystko co dobre &#8211; kończą się. Przyszedł czas zmierzyć się z 3 semestrem na mojej kochanej Elce&#8230; Po <a href="http://lukaszsowa.pl/post/2009/07/05/Wakacje!.aspx">mega frustracji</a> związanej z semestrem 2 nie spodziewam się wiele, choć z drugiej strony, chyba gorzej być nie może. W tym semestrze czeka mnie:</p>
<ul style="text-align: justify;">
<li>Algorytmy i struktury danych &#8211; nazwa mówi sama za siebie &#8211; programowanie struktur danych w C++. Niby nic szczególnego, jednak po dużej dawce fizyki z semestru 2 niezwykle cieszy mnie ten przedmiot. Chciałbym tylko, żeby wbrew konspektowi przedmiotu, było na nim więcej algorytmiki niż struktur danych, no ale zobaczymy jak to wyjdzie.</li>
<li>Architektura komputerów &#8211; czyli o tym, jak to wszystko tak naprawdę działa :) Nie jest to może mój &#8222;konik&#8221;, ale wydaje się być ciekawie i dosyć trudno. Trochę programowania w C, trochę w assemblerze, sporo teorii.</li>
<li>Fizyczne podstawy przetwarzania informacji &#8211; fizyka &#8211; półprzewodniki i rzeczy z tym związane. Bez rewelacji, mam nadzieję, że łatwo pójdzie ;)</li>
<li>Język niemiecki &#8211; bez komentarza, lektorat na uczelni potrafi być uciążliwy..</li>
<li>Metody probabilistyczne i statystyka &#8211; na szczęście to już &#8222;ostatnia matematyka&#8221; na moich studiach, z resztą ten dział matematyki jest dla mnie najbardziej interesujący, choć mam przeczucie, że uczenie się tego w wersji akademickiej będzie &#8222;fuuuuuuj&#8221;.</li>
<li>Podstawy telekomunikacji &#8211; przedmiot zagadka, trochę nie wiem czego się po nim spodziewać. Osobiście mam nadzieję na odrobinę ciekawych informacji.</li>
<li>Systemy operacyjne &#8211; przedmiot wziąłem dodatkowo, do modelowego planu zajęć. Wydaje się być najtrudniejszym przedmiotem ze wszystkich. Sporo teorii i hackowania jądra UNIX-a. Temat jednak bardzo mnie zainteresował!</li>
<li>Teoria sygnałów i informacji &#8211; niejako kontynuacja Podstaw elektroniki z zeszłego semestru, pozostaje tylko mieć nadzieję, że będzie ciekawsze i/lub łatwiejsze. Ogólnie sporo fizyki.</li>
</ul>
<p style="text-align: justify;">Jak to będzie? Czas pokaże. Jestem nie najgorszej myśli, ale różnie to bywa. Do boju więc i życzę wszystkim miłego roku pracy do następnych wakacji :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lukaszsowa.pl/2009/10/koniec-wakacji-3-semestr-nauki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wakacje!</title>
		<link>http://lukaszsowa.pl/2009/07/wakacje/</link>
		<comments>http://lukaszsowa.pl/2009/07/wakacje/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 05 Jul 2009 02:28:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Łukasz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[Prywata]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[elka]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">/post/2009/07/05/Wakacje!.aspx</guid>
		<description><![CDATA[<a href="http://lukaszsowa.pl/2009/07/wakacje/" title="Wakacje!"></a>Uf, w poniedziałek zdałem indeks do dziekanatu &#8211; koszmarny drugi semestr dobiegł końca. W lutym pisałem, a właściwie narzekałem na swoje studia. Po drugim semestrze niestety nie mogę powiedzieć nic lepszego, a w zasadzie dużo więcej złego. Po raz pierwszy &#8230;<p class="read-more"><a href="http://lukaszsowa.pl/2009/07/wakacje/">Read more &#187;</a></p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<a href="http://lukaszsowa.pl/2009/07/wakacje/" title="Wakacje!"></a><p style="text-align: justify;">Uf, w poniedziałek zdałem indeks do dziekanatu &#8211; koszmarny drugi semestr dobiegł końca. W lutym <a href="http://lukaszsowa.pl/post/2009/02/08/Pierwszy-semestr-za-mna-).aspx">pisałem</a>, a właściwie narzekałem na swoje studia. Po drugim semestrze niestety nie mogę powiedzieć nic lepszego, a w zasadzie dużo więcej złego. Po raz pierwszy spotkałem się ze sporą dawką chamstwa prowadzących, słynnego ze studyjnych anegdotek, którzy przy okazji nie wykazywali się byłyskotliwością, wiedzą czy umiejętnością prowadzenia zajęć. Wystarczy powiedzieć, że przedmiot na który patrzyłem z nadzieją &#8211; programowanie obiektowe &#8211; miewało frekwencję sięgającą 5%, co mówi samo za siebie. Niestety mam wrażenie, że przez ten cały rok niewiele (nic przydatnego..?) się nauczyłem. Udało mi się go zamknąć ze średnią, o ile moje obliczenia mnie nie mylą, 4.74 co jest chyba przystępnym wynikiem. Ale dość już narzekania, na drugi rok patrzę znowu z nadzieją, oby tym razem się postarali ;).</p>
<p style="text-align: justify;">W te wakacje mam zamiar głównie wypocząć, gdyż ostatnie 9 miesięcy solidnie mnie wymęczyło. Czym jednak byłyby wakacje bez klepania kodu ;) Przy okazji chciałbym zrealizować kilka zleceń, więc jakby ktoś coś miał, to zapraszam do działu kontakt ;).</p>
<p style="text-align: justify;">Na pierwszy rzut oka widać zmiany na blogu &#8211; przesiadłem się, ze swojej własnej platformy na <a href="http://www.dotnetblogengine.net/">BlogEngine.net</a>. Powód? Dosyć prozaiczny &#8211; moja platforma była bardzo mocno niedopracowana, co bardzo zniechęcało mnie do pisania. Obiecuję sobie jednak dokończyć ją kiedyś i wtedy wrócić &#8222;na własne&#8221;. Czemu natomiast BlogEngine? Przyjrzałem się najpopularniejszym systemom napisanym w .NET (<a href="http://www.dotnetblogengine.net/">BlogEngine.NET</a>, <a href="http://www.subtextproject.com/">SubText</a>, <a href="http://www.dasblog.info/">dasBlog</a>) i zdecydowanie BE najbardziej przypadł mi do gustu (największe możliwości konfiguracji i edycji).</p>
<p style="text-align: justify;">To tyle na ten wpis. Po raz kolejny obiecuję pisać więcej technicznych notek.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lukaszsowa.pl/2009/07/wakacje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

